Babbel Logo

Niemiecka prasa: do wyboru, do koloru

Jednym z najlepszych sposobów nauki języka niemieckiego jest czytanie niemieckojęzycznej prasy. Pozwoli Ci to też na lepsze poznanie kraju, którego języka właśnie się uczysz. Podpowiadamy, jakie gazety i czasopisma wybrać, by lektura była zarazem przyjemna i pożyteczna.
Author's Avatar
Niemiecka prasa: do wyboru, do koloru

Rynek prasowy w Niemczech jest największy w całej Europie. Każdego dnia ukazują się tutaj 333 gazety z 1452 wydaniami lokalnymi. Ich łączny nakład wynosi ponad 14 milionów egzemplarzy. Do tego dochodzą 23 tygodniki oraz 6 gazet ukazujących się tylko w niedzielę (źródło: BDZV). Na tysiąc mieszkańców powyżej 14 roku życia przypada więc 198 sprzedawanych egzemplarzy gazet.

Nic dziwnego, że Niemcy sami określają się jako „Zeitungsland“, czyli gazetowy kraj. Codzienne czytanie prasy jest dla wielu swoistym rytuałem, od którego rozpoczynają dzień. Zatopionych w  lekturze gazet ludzi spotkać możesz w metrze, w kawiarniach czy w biurach.

Czytanie gazet – i to chętnie w papierowej wersji – jest w Niemczech wciąż w modzie, czego dowodem jest chociażby fakt, że zdecydowana większość sprzedaży gazet i czasopism odbywa się za pomocą prenumeraty, a nie sprzedaży okazjonalnej (tzn. w kiosku czy salonie prasowym).

Rozwój internetu sprawił jednak, że dla niemieckich wydawców prasy przyszły – jak wszędzie na świecie – gorsze czasy. Choć Niemcy nadal są prasowym rajem, to sprzedaż gazet stale spada. Jednocześnie szybko rozbudowują się redakcje online, co dla uczących się języka niemieckiego ma ten plus, że w każdym momencie, z dowolnego miejsca kuli ziemskiej, można przeczytać dowolne (choć często płatne) artykuły.

Niemieckie tytuły prasowe dla początkujących

Co zatem czytać? Wybór tytułów jest ogromny, ale głównym kryterium powinno być dopasowanie tekstu do poziomu znajomości języka. Na początek zatem nie wahaj się sięgnąć po mniej ambitną prasę – najważniejsze, żeby tekst był dla Ciebie zrozumiały. Na bardziej wymagającą lekturę z pewnością przyjdzie jeszcze czas. Wyjątkowo prosty język mają tzw. tabloidy, czyli gazety bulwarowe, zawierające najnowsze wiadomości oraz teksty z dużą dozą rozrywki i sensacji. Wśród gazet tego typu niekwestionowany prym wiedzie „Bild, który jest jednocześnie najlepiej sprzedającą się gazetą w Niemczech (1,5 miliona egzemplarzy dziennie), a zarazem najczęściej cytowaną. Nawet jeśli nie lubisz krzykliwych tytułów czy sensacyjnych doniesień, spróbuj przetestować na tej gazecie swoją znajomość języka niemieckiego. Jeśli uznasz, że nieźle radzisz sobie z tekstami, sięgnij po inną, nieco trudniejszą lekturę.

Ciekawy punkt widzenia na wiele zjawisk społecznych i zdarzeń prezentuje lewicowa gazeta „die taz. Na pewno przedstawiane tu opinie i komentarze są odmienne od mainstreamowego postrzegania świata. W Berlinie, gdzie mieści się redakcja dziennika, jest on szczególnie lubiany, zapewne ze względu na mieszkającą tu sporą liczbę osób o lewicowych poglądach. Po „taz“ warto sięgnąć z jeszcze jednego powodu: na swojej stronie online gazeta ta oferuje teksty z zakresu polityki, ochrony środowiska, kultury i sportu w uproszczonym języku („leichte Sprache“). Adresatami tych tekstów są ludzie mający trudności w nauce, osoby niepełnosprawne lub chorujące na demencję bądź Alzheimera, a także wszyscy ci, którzy właśnie uczą się języka niemieckiego. Jest to więc świetny sposób, by poćwiczyć język, a przy okazji być na bieżąco z tym, czym akurat żyje niemieckie społeczeństwo. Przy okazji warto dodać, że podobne rozwiązania językowe stosuje coraz więcej niemieckich muzeów, umieszczając obok pełnych opisów eksponatów czy wystaw także ich łatwiejsze wersje. W ten sposób żaden z użytkowników takiej placówki nie czuje się wykluczony.

Niemiecka prasa regionalna

Jeżeli interesuje Cię konkretny region Niemiec, z pewnością uda Ci się znaleźć odpowiednią dla siebie lekturę. Z łatwiejszych gazet do czytania mogę polecić wychodzącą w stolicy „Berliner Zeitung (pierwsza niemiecka gazeta założona po drugiej wojnie światowej), czy ukazującą się na zachodzie Niemiec „Westdeutsche Allgemeine Zeitung“, znaną jako „die WAZ“, będącą zarazem największą regionalną gazetą w kraju. Łatwa w zrozumieniu jest również monachijska „Abendzeitung“. Sporo artykułów z polsko-niemieckiego pogranicza znaleźć można zaś w gazetach: „Nordkurier“ (dziennik z Meklemburgii-Pomorza Przedniego), „Märkische Oderzeitung“ (wschodnia część Brandenburgii), czy „Lausitzer Rundschau“ (Łużyce). Generalnie dzienniki regionalne charakteryzują się dużo prostszym językiem niż prasa ogólnoniemiecka, która nastawiona jest zwykle na czytelnika dobrze wykształconego, poszukującego obok codziennych wiadomości także dogłębnej analizy faktów, felietonów czy tekstów eseistycznych. Dla przykładu podam, że przeczytanie tygodnika „Die Zeit“ lub treści z jego internetowego portalu „Zeit – Online“ jest wyzwaniem nawet dla niektórych osób mieszkających już od pewnego czasu w Niemczech i nieźle radzących sobie z językiem niemieckim. Dlatego lepiej sięgnij najpierw po łatwiejsze gazety – z nich też sporo się dowiesz, a przynajmniej nie zniechęcisz się do dalszej nauki.

Dobrym rozwiązaniem jest sięganie po czasopisma skierowane do uczących się języka niemieckiego. Na rynku istnieje kilka wydawnictw, które regularnie wydają magazyny z tekstami poświęconymi różnorodnej tematyce. Dodatkowo są one wyposażone w słowniczek wyjaśniający nowe słownictwo. Czasopisma te zawierają także w przystępny sposób opisane i wyjaśnione zagadnienia gramatyczne oraz najczęściej popełniane błędy.

Od sportu po slow life, czyli niemiecka prasa tematyczna

Kolejnym kryterium decydującym o wyborze niemieckojęzycznej gazety czy czasopisma powinny być Twoje zainteresowania. Nie ma sensu męczyć się nad tekstem, który Cię nie interesuje. Nauka nowego słownictwa upłynie zaś szybko, jeśli wybierzesz coś, co odpowiada Twojej pasji. Lubisz gotować? Wybór czasopism poświęconych przygotowywaniu posiłków jest ogromny. Na wydawniczym rynku prym wiodą zwłaszcza wydawnictwa „Lust auf Genuss“ oraz „Chefkoch“. Obok niezliczonej liczby przepisów, znajdziesz tu mnóstwo inspiracji i ciekawostek, najnowsze trendy obowiązujące w kuchniach całego świata, a także tricki najlepszych kucharzy, którzy dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą. Ciekawym magazynem jest „Flow“ pokazujący, jak celebrować codzienność w stylu „slow life“. Porady psychologiczne, wywiady z kreatywnymi osobami, reportaże z różnych zakątków świata – to wszystko znajdziesz we „Flow“. Magazyn ten odróżnia się od innych sporą częścią poświęconą tzw. ideom „diy“, od angielskiego „do it yourself“ czyli po prostu „zrób to sam“. Znajdziesz tu wskazówki, jak samodzielnie wykonać oryginalne meble i dekoracje do domu, co zrobić z papieru, drewna czy innych łatwo dostępnych materiałów, by Twoje otoczenie stało się ładniejsze.

Jeśli lubisz skandynawskie tematy, sięgnij po „Hygge“. Tytuł pochodzi od duńskiego słowa „hygge“, opisującego stan szczęścia odnaleziony w zwykłych, codziennych przyjemnościach. Może się to wydać przewrotne, ale treści zawarte w tym czasopiśmie pozwolą Ci lepiej poznać Niemcy. A to dlatego, że pojęcie „hygge“ i cała filozofia z nim związana, zrobiły w Niemczech zawrotną karierę, dużo większą niż w Polsce. Życie z samym sobą i naturą, pielęgnacja ogrodu, przepisy na proste do wykonania dania – to wszystko znajdziesz w niemieckim magazynie „Hygge“. A skoro o naturze już mowa – Niemcy uwielbiają czasopisma ukazujące sielskie życie na wsi. Jeśli Ciebie także interesuje ta tematyka, zajrzyj np. do magazynu „Landlust“. Czasopismo to jest swoistym fenomenem na rynku wydawniczym – jego sprzedaż sięga blisko 800 tysięcy egzemplarzy, co sprawia, że „Landlust“ należy do 20 najlepiej sprzedających się tytułów prasowych w Niemczech w ogóle. Tęsknota za idyllicznym życiem jest jak widać w kraju nad Szprewą i Renem ogromna.

Miłośnicy Bundesligi mogą sięgnąć po kultowe niemieckie pismo dla kibiców „Kicker“. Ukazująca się dwa razy w tygodniu gazeta w większości poświęcona jest piłce nożnej. Znajdziesz tu tabele, omówienia meczów i piłkarskich transferów, ciekawostki o zawodnikach i trenerach. „Kicker“ zajmuje się także innymi dyscyplinami sportowymi, ale w pierwszej kolejności jest to jednak czasopismo dla fanów futbolu.

Adresowany głównie do mężczyzn jest magazyn „Men´s Health Dad“, poświęcony tematyce rodzicielskiej. Podchodzi on do tematu bycia rodzicem z perspektywy ojca, ale mamy znajdą tu także coś dla siebie. Magazyn wyróżnia od innych czasopism parentingowych przede wszystkim duża dawka humoru: znaleźć tu można na przykład zabawne instrukcje pokazujące krok po kroku, jak przewinąć bobasa albo jaką pozycję przyjąć wysadzając dziecko za potrzebą np. w parku czy na placu zabaw. Są też tematy poważne, jak życie z niepełnosprawnym dzieckiem, utrata dziecka lub jak narodziny potomka zmieniają dotychczasowe życie pary. Niestandardowe podejście do wielu zagadnień i humorystyczne treści wyróżniają z pewnością ten magazyn na tle innych, a nieskomplikowany język sprawia, że czyta się go naprawdę dobrze.

Najbardziej znane tygodniki po niemiecku

Na koniec jeszcze o tygodnikach, które z racji swojej renomy znane są także w Polsce. Bez wątpienia należy do nich wydawany w Hamburgu „Der Spiegel“. Jego odpowiednikiem w internecie jest tworzony przez osobną, berlińską redakcję portal „Spiegel Online“ (nie jest on jednak w stu procentach tożsamy z papierowym wydaniem). W popularnym „Spieglu“ znajdziesz oprócz wiadomości i komentarzy przede wszystkim teksty z zakresu polityki i społeczeństwa, reportaże z Niemiec i całego świata, fachowe analizy oraz sporą dawkę tekstów poświęconych kulturze. Magazyn ten (podobnie jak jego internetowy portal) formułowany jest dość mocno skomplikowanym językiem i poleciłabym go na próbę osobom, które opanowały niemiecki przynajmniej na poziomie B1. Nieco łatwiejszym odpowiednikiem tego typu magazynu jest „Stern“, zawierający w dużej mierze podobne tematy, ale opisane w bardziej przystępny językowo sposób.

To tylko niewielka część gazet i magazynów, które ukazują się na rynku niemieckim. Pełną listę czasopism znajdziesz tutaj: www.presseplus.de, a gazet z podziałem na landy, w których się ukazują tu: www.bdzv.de. Jak widzisz, wybór jest ogromny i naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie. Niemcy mają na określenie takiej sytuacji powiedzenie: „die Qual der Wahl“, co oznacza mniej więcej „trudny wybór“. Ja chyba jednak wolę określenie „od przybytku głowa nie boli“.

Ucz się niemieckiego z Babbel!
Rozpocznij naukę

Polecane artykuły

Radio niemieckie: czego słuchać, żeby nauczyć się języka?

Radio niemieckie: czego słuchać, żeby nauczyć się języka?

Uczysz się języka niemieckiego już od jakiegoś czasu, coraz lepiej radzisz sobie z czytaniem tekstów, ale mowa native speakera wciąż przypomina Ci niezrozumiały potok słów, z którego co najwyżej wyłapujesz pojedyncze wyrazy? Jest sprawdzony sposób na poprawę sytuacji: regularne słuchanie niemieckiego radia.
Książki po niemiecku: co czytać, by uczyć się szybciej

Książki po niemiecku: co czytać, by uczyć się szybciej

O korzyściach płynących z czytania literatury w oryginale nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Oto kilka niemieckich książek, które pomogą Ci szlifować język, a przy okazji nie przysporzą męk porównywalnych z cierpieniami młodego Wertera.
Babbel poleca: niemieckie seriale

Babbel poleca: niemieckie seriale

Nie od dziś wiadomo, że oglądanie seriali bardzo pomaga w nauce nowego języka. Problem w tym, że niemieckie seriale przez długi czas miały słabą reputację. Mamy jednak dla Ciebie kilka propozycji, które warto znać – i które są dostępne w Polsce z napisami.
AUTOR/KA: Iga Nowicz
Author Headshot
Monika Stefanek
Monika Stefanek urodziła się w Szczecinie, gdzie studiowała filologię polską z dziennikarstwem oraz marketing. Od dziesięciu lat mieszka w Berlinie. Pracuje jako dziennikarka prasowa i radiowa. W swojej pracy zajmuje się głównie polsko-niemieckimi tematami. Jest też polską lektorką kursów Babbel. Lubi dobrą kawę, podróże, opuszczone miejsca i stare mapy.
Monika Stefanek urodziła się w Szczecinie, gdzie studiowała filologię polską z dziennikarstwem oraz marketing. Od dziesięciu lat mieszka w Berlinie. Pracuje jako dziennikarka prasowa i radiowa. W swojej pracy zajmuje się głównie polsko-niemieckimi tematami. Jest też polską lektorką kursów Babbel. Lubi dobrą kawę, podróże, opuszczone miejsca i stare mapy.
Który język chcesz opanować?