Babbel Logo

Amerykański slang jest starszy, niż myślisz

Amerykański slang kojarzy się z hitami, których słuchamy, oraz serialami, które oglądamy. Raczej nie kojarzy się z Szekspirem. A powinien!
Author's Avatar
Amerykański slang jest starszy, niż myślisz

W 2005 roku językoznawca Arnold Zwicky ukuł termin recency illusion (dosł. „iluzja niedawności”), opisujący zjawisko, kiedy to uważamy jakieś słowo za nowo powstałe, ponieważ wcześniej o nim nie słyszeliśmy lub wydaje nam się bardzo na czasie. Termin ten ma szczególne zastosowanie w odniesieniu do wyrażeń, które istnieją od lat, ale brzmią tak aktualnie, jakby przed momentem wymyślił je znany youtuber czy influencer.

Amerykański slang ma z reguły krótką datę przydatności. Niektóre wyrażenia stają się „staroświeckie” już po kilku latach. Okazuje się jednak, że istnieją zwroty, które mają bardzo długą tradycję. Dłuższą niż myślimy. Oto niektóre z nich: 

Cool („git”) – słowo cool istnieje w języku angielskim co najmniej od początku XIX wieku. Przez ten czas znaczenie wyrazu cool uległo jednak istotnym zmianom. W 1825 r. osoby cool były uważane za zuchwałe, z kolei na początku lat 30. XX w. – za modne. Aktualne znaczenie to rezultat oddziaływania afroamerykańskich dialektów na język angielski

Crib („baza”) – bez wątpienia Szekspir był jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym, „słowtórcą” w języku angielskim. Co prawda nie jest pewne, czy to on jako pierwszy użył słowa crib w odniesieniu do miejsca zamieszkania, pewne jest jednak, że to u niego Henryk IV rozprawia o „pełnych dymu chatkach” (smoky cribs).

Fly („seksi”) – I’m trying to look fly” – tak jeden z bohaterów opowiadania amerykańskiego pisarza, O. Henry’ego, zwraca się do siebie, przeglądając się w lustrze. Jednak obecna w tej scenie kobieta studzi go słowami: „Cóż, nigdy nie będziesz miał w sobie tego czegoś”. Słowo fly, które oznacza „atrakcyjny”, pojawia się również w klasycznym hicie z 1902 roku, „You Couldn’t Hardly Notice It At All”. Słowa piosenki wspominają kobietę i jej spotkanie z małolatem, który uważa, że jest przystojny : „She met a gay young city chap, who tho’t that he was fly”. 

Hipster zanim hipsterzy opanowali dzisiejszą kulturę popularną, w latach 30. i 40. w ten sposób określano miłośników jazzu w Stanach Zjednoczonych. Według słownika Merriam-Webster, słowa hipster w odniesieniu do osób, które orientują się w trendach (zwłaszcza modowych), użyto po raz pierwszy w 1938 roku. 

Legit („sensowny”) – już w XIX w. używano słowa legit, które było skrótem od legitimate. Z wyrazu legit korzystano nawet w kontekście recenzji dramatów i sztuk teatralnych. 

OMG („O mój Boże!”) – wydaje Ci się, że ten skrót należy do ery Internetu? Pudło! Historia OMG sięga co najmniej 1917 roku, gdy John Arbuthnot Fisher, brytyjski admirał Royal Navy, użył go w liście do Winstona Churchilla: „Chodzą słuchy o nowym orderze, O.M.G. (Oh! My God!), zatem niech grad odznaczeń spadnie na Admiralicję!”.

Scrub („frajer”) – chociaż dla wielu osób muzyka TLC, w tym hit zespołu „No Scrubs” (1999 r.), to relikt przeszłości, scrub występuje w języku angielskim co najmniej od lat 80. XVI wieku. I już wtedy oznaczało nikczemnika i łachudrę.  W XVIII w. terminem tym pogardliwie określano służących w Stanach Zjednoczonych. Aktualne znaczenie słowa scrub możemy z pewnością przypisywać rapperce TLC, Lisie Left Eye Lopes, która rozprawia się z niektórymi mężczyznami, nazywając ich frajerami. 

Snowflake (mięczak) – jeszcze zanim wyrażenie na dobre zagościło w dyskursie politycznym jako niepochlebne określenie na przewrażliwionych oponentów, mianem snowflakes określano dziewiętnastowiecznych przeciwników abolicjonizmu z Missouri. Oryginalnie nawiązywało ono do śnieżnobiałego koloru skóry, który tak bardzo czcili. 

Swag (to coś) – słowo swag ma w sobie tyle „swagu”, że przetrwało w języku angielskim całe lata świetlne. No przynajmniej tak długo, że po drodze pisownia słowa hansom przekształciła się w handsome 😉 W sztuce Johna Fletchera i Philipa Massingera z 1640 roku użyto słowa swag, pisząc o „hansom swag fellowes”. 

Woke („zorientowany“) – wbrew pozorom amerykańskie słowo woke jest o wiele starsze od Twittera, dzięki któremu nie gubimy się w gąszczu codziennych doniesień. Już w 1962 roku William Melvin Kelley wspomniał o nim w swoim artykule dla dziennika New York Times. Dziennikarz zaliczył woke do slangu afroamerykańskiego, definiując wyraz jako przymiotnik opisujący kogoś, kto jest na czasie, kto jest dobrze poinformowany. 

Ucz się angielskiego z Babbel!
Rozpocznij naukę
Który język chcesz opanować?