Babbel Logo

Od „Hello!” po „Howdy!”: „cześć” po angielsku na wiele sposobów

„Hi”, „Hey” czy raczej „Yo”? Chcesz zrobić wrażenie na native speakerach już od początku? Oto nasz krótki przegląd rozmaitych zwrotów powitalnych w języku angielskim. Witaj się po angielsku adekwatnie do okoliczności – zupełnie jak „lokalsi”!
Author's Avatar
AUTOR/KA: Samuel Dowd
Od „Hello!” po „Howdy!”: „cześć” po angielsku na wiele sposobów

Hi, Hey czy raczej Yo? Chcesz zrobić wrażenie na native speakerach już od pierwszych słów? Oto nasz krótki przegląd rozmaitych sposobów na to, jak w nieco mniej standardowy sposób powiedzieć „cześć” po angielsku. Wybierz powitanie adekwatnie do okoliczności – zupełnie jak „lokalsi”!

Wyobraź sobie, że żyjesz w świecie sprzed 100-300 milionów lat. Nie masz ani smartfona ani dostępu do internetu, nie mówiąc już o tym, że nigdzie nie uświadczysz swojej ulubionej kawy. Jesteś jednym z pierwszych egzemplarzy gatunku Homo sapiens, a Twoje główne zajęcie to przemierzanie puszczy w poszukiwaniu orzechów i jagód. Wyobraź sobie, że właśnie pogrążasz się w kontemplacji tłustej i smakowicie wyglądającej larwy, gdy wtem w gęstwinie daje się słyszeć podejrzany szelest. Włączają Ci się wszystkie lampki alarmowe i zaczynasz gorączkowo rozważać wybór między walką a ucieczką, gdy oto… z gęstego poszycia wynurza się drugi egzemplarz Homo sapiens i ku Twojemu bezbrzeżnemu zaskoczeniu mamrocze pierwsze w dziejach ludzkiego gatunku słowa:

Hey gurl!

No dobrze, może nie były to pierwsze słowa, jakie wypowiedziano w historii ludzkości – ale jeśli założymy, że tak właśnie brzmiały, z pewnością przyprawiły Cię o doznanie bliskie szoku.

Hey gurl! znaczy tyle co Hello girlfriend!, jest jednak (uwaga!) powitaniem wyjątkowo bezpośrednim i bezceremonialnym – używanym tylko w gronie bliskich przyjaciół należących do określonego środowiska. Tak witają się ludzie młodzi, mieszkający w miastach, płci żeńskiej lub należący do środowiska LGBTQ. Liczy się również wymowa słowa girl – to gurl lub gurrrl. Dla pełnego obrazu obejrzyj parę odcinków „Ru Paul’s Drag Race”, reality show, którego gospodarzem jest drag queen Ru Paul. Najbardziej adekwatną reakcją byłoby więc w Twojej sytuacji pytanie:

Who are you calling gurrrl, sister?

Prawda jest taka, że nigdy się nie dowiemy, kiedy Homo sapiens zaczął wydawać artykułowane dźwięki, nie mówiąc już o tym, że nigdy nie poznamy pierwszych słów wypowiedzianych przez człowieka. Abstrahując od tej antropologiczno-lingwistycznej zagwozdki, faktem jest, że sposób, w jaki się z daną osobą witamy – szczególnie gdy widzimy ją po raz pierwszy – sporo mówi o nas samych. To, jak się witasz, stanowi dla Twojego rozmówcy informację o tym, skąd jesteś, z jakiego środowiska się wywodzisz, w jakim jesteś wieku i jaki jest Twój poziom wykształcenia oraz status społeczny. Na przykład gdy na widok przyjaciela wołasz Ey blud (Hello, blood brother), najpewniej jesteś młodym Brytyjczykiem płci męskiej, o korzeniach robotniczych, i prawdopodobnie dorastałeś w Londynie (a Twój akcent brzmi mniej więcej tak).

Osoby anglojęzyczne mają na podorędziu całą masę zwrotów powitalnych, które różnią się niuansami znaczeniowymi, okolicznościami użycia i innymi subtelnościami. Jeśli chcesz niepostrzeżenie wtopić się w anglojęzyczne społeczeństwo, musisz zapoznać się z rozmaitymi sposobami witania się po angielsku. Twoje pierwsze słowa zadecydują o dalszym przebiegu rozmowy – dobieraj je z rozwagą!

Jak więc powiedzieć po angielsku „cześć” lub „dzień dobry” zależnie od okoliczności? Poniżej nasza lista the best of angielskich zwrotów powitalnych, dzięki której zrobisz fenomenalne wrażenie na anglojęzycznych egzemplarzach gatunku Homo sapiens.

Proste formuły powitalne, których możesz używać (prawie) zawsze i wszędzie

Hi! Tak, to czasami w zupełności wystarczy. Hi oraz Hello to bez wątpienia najpopularniejsze pozdrowienia, które sprawdzają się zawsze i wszędzie. Następne w kolejności są te, których używamy zależnie od pory dnia: rano Good morning, po południu Good afternoon, a wieczorem Good evening. Można je wymawiać razem ze słówkiem good lub bez niego. Morning/Afternoon/Evening też są jak najbardziej w porządku. Początkowe good (z którego dla wygody często rezygnujemy) po prostu nieco je „ugrzecznia”. Ostrożnie natomiast z dość już staromodnym Good day (chyba że chcesz mówić językiem bohaterów powieści Dickensa). Pamiętaj i o tym, że mówiąc Night lub Goodnight komunikujesz rozmówcy, że idziesz spać – to formuła wieczornego pożegnania (a nie powitania), tak samo jak w polskim.

Gdy jesteś na pierwszej randce lub na pierwszym spotkaniu z nowym szefem, okaż trochę entuzjazmu i dorzuć Nice to meet you, Great to meet you, Pleased to meet you lub It’s a pleasure to meet you. Jednak jeśli osoba, z którą witasz się po raz pierwszy, to Barbra Streisand, Barack Obama lub biskup Canterbury, znacznie bardziej wskazane jest trzymać się pełnego szacunku It’s a great honor to meet you, madam/sir/your grace.

Na zjeździe absolwentów, a także wtedy, gdy po latach przypadkiem wpadasz na ulicy na starych znajomych, dawne miłości lub kolegów z poprzedniej pracy, możesz zawołać Good to see you, Long time no see, It’s been ages! lub How’ve you been? Jak potoczy się rozmowa po tych wstępnych uprzejmościach, to już osobny temat…

Bliskie spotkania na szczeblu nieoficjalnym

To prawda, nawigacja po pełnym zasadzek oceanie angielskiego wymaga rozwagi i ostrożności, jednak strach przed popełnieniem gafy wcale nie jest dobrym doradcą. Warto się go pozbyć, bo większość anglojęzycznych native speakerów to osoby niezwykle życzliwe i na ogromnym luzie. W kontaktach ze znajomymi i kolegami, których językiem ojczystym jest angielski, szybko się przekonasz, że preferują styl nieformalny – w myśl zasady informal is normal. Oto niektóre z sympatycznych, nieoficjalnych zwrotów powitalnych:

  • Hey!
  • Hey you!
  • Yo!
  • How’s it going/goin’?
  • What’s up?/Whassup?/’Sup?
  • What’s cookin’?
  • What’s new?
  • What’s happening?

Myśl globalnie

Przyjrzyjmy się sposobom powitania po angielsku w różnych krajach.

Podróżując po USA, nie będziesz się odróżniać od „lokalsów”, jeśli na powitanie rzucisz  swobodne Howdy lub How do, partner?, a widząc dobrego znajomego – Dude! lub Yo! Yo! Yo! (Home boy).

W sytuacjach oficjalnych na Wyspach Brytyjskich (takich jak na przykład kolacja w ambasadzie), należy przywitać się z gospodarzem eleganckim Charmed, I’m sureA pleasure! lub How do you do?.

W codziennych, nieoficjalnych sytuacjach warto wypróbować jedną z poniższych możliwości. Wszystkie znaczą tyle co Hello.

  • How do?
  • Wotcha!
  • Alright!
  • Alright mate!

W Liverpoolu usłyszysz Alright laa, w Leeds Areet, w Anglii Północnej Aye up!, w Manchesterze Y’alright cock?, a w Kornwalii (uwaga, uwaga)… Wasson me cock?. Jowialni londyńscy robotnicy zawołają na powitanie Oi oi saveloy! (dosłownie „Cześć kiełbasko!”), zaś młodzi londyńczycy przywitają się z Tobą uspokajającym Easy bruv (skrócona forma od Take it easy, brother), Ey blud! oraz ‘sup blud? (What’s up, blood brother?).

W Irlandii często spotkasz się z What’s the craic? (What’s the gossip?), What’s the story? lub, znacznie rzadziej, z Top o’ the mornin’ to you! (to staromodny zwrot, zarezerwowany dzisiaj już tylko dla filmów o skrzatach i koboldach).

Przenieśmy się na Południe. W Australii rządzi klasyk G’day mate! (Good day, friend!). Mieszkańcy Nowej Zelandii lubią się upewnić, czy napotkana osoba dobrze się czuje i pytają You alright?. A Nowozelandczycy z miasta Wanganui witają się krótkim Eh bro (Hello brother).

Na koniec zajrzyjmy jeszcze na Jamajkę, gdzie króluje mówiony wariant angielskiego Jamaican Creole (znany również pod nazwą Patois). Gdy znajdziesz się w Kingston, przygotuj się na Hey mon, wa gwaan? (Hello friend, what’s going on?), Waapen? (What’s happening?), Waddup? (What’s up?) oraz Rispeck! (Respect!) – w końcu szacunek to podstawa.

Pamiętaj o tych zwrotach nie tylko, gdy wybierasz się na Jamajkę, bo Jamaican Creole usłyszysz również na ulicach Miami, Nowego Jorku, Londynu, Manchesteru, Toronto, na Kostaryce i w Nikaragui.

I tak oto dotarliśmy do końca listy sposobów, jak powiedzieć „cześć” po angielsku. Zakręciło Ci się w głowie? Easy bruv, potraktuj ją po prostu jako ściągę! A gdy zabraknie Ci słów, zawsze możesz posłać swojemu rozmówcy słodki uśmiech, skwapliwie przytaknąć i powtórzyć słowo po słowie to, co właśnie powiedział… oczywiście nie zapominając o szacunku – Rispeck!

Poczuj się swobodnie, mówiąc „cześć” po angielsku.  Rób postępy z Babbel!
Rozpocznij naukę z Babbel

Polecane artykuły

Jak uczyć się angielskiego? Praktyczny przewodnik

Jak uczyć się angielskiego? Praktyczny przewodnik

Dopiero zaczynasz swoją przygodę z angielskim? A może nie jest to Twoje pierwsze podejście, ale nie pamiętasz już prawie nic z tego, co było kiedyś w szkole? Nie bój żaby! Mamy dla Ciebie pięć wskazówek, które znacznie ułatwią Ci naukę.
AUTOR/KA: Anna
Jak uczyć się niemieckiego? Pięć pomocnych wskazówek

Jak uczyć się niemieckiego? Pięć pomocnych wskazówek

Masz wrażenie, że zabierasz się do niemieckiego jak pies do jeża? Poznaj kilka pomocnych wskazówek, które pomogą Ci ruszyć z miejsca i przekonaj się, że nie taki wilk straszny, jak go malują.
AUTOR/KA: Anna
Podstawy nowego języka w trzy tygodnie? Poznaj sekret kursów Babbel

Podstawy nowego języka w trzy tygodnie? Poznaj sekret kursów Babbel

W centrali Babbel ponad stu ekspertów językowych dwoi się i troi, aby stworzyć najlepszą aplikację do nauki języków. Przekonało się do niej już ponad milion aktywnych subskrybentów. Kim więc są nasi ludzie i jak udaje im się opracować tak skuteczne metody?
AUTOR/KA: Ed M. Wood
Author Headshot
Samuel Dowd
Samuel Dowd swoje nastoletnie lata spędził w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Po ukończeniu studiów na kierunku rzeźby, filozofii oraz „sztuki opartej na czasie” rozpoczął pracę jako artysta, twórca filmowy, ogrodnik, pisarz i redaktor Babbel. W poszukiwaniu wszystkiego, co eksperymentalne – w architekturze,  rolnictwie ekologicznym, wielojęzycznej literaturze z pogranicza prozy i poezji oraz muzyce – zawitał w wielu zakątkach świata: mieszkał w Finlandii, Nowej Zelandii, Austrii, Chorwacji, a od 2013 r. w Berlinie.
Samuel Dowd swoje nastoletnie lata spędził w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Po ukończeniu studiów na kierunku rzeźby, filozofii oraz „sztuki opartej na czasie” rozpoczął pracę jako artysta, twórca filmowy, ogrodnik, pisarz i redaktor Babbel. W poszukiwaniu wszystkiego, co eksperymentalne – w architekturze,  rolnictwie ekologicznym, wielojęzycznej literaturze z pogranicza prozy i poezji oraz muzyce – zawitał w wielu zakątkach świata: mieszkał w Finlandii, Nowej Zelandii, Austrii, Chorwacji, a od 2013 r. w Berlinie.
Który język chcesz opanować?